niedziela, 19 sierpnia 2012

yoga bag must not be boring and ugly

No właśnie, kto powiedział, że torba na yogę ma być sportowo brzydka i hippisowsko paskudna?
Pani Marta z Brukseli tak długo wierciła dziurę w brzuchu o kobiecą torbę na yogę, że powstał taki oto unikatowy egzemplarz.
Dodam jedynie, że ta naszyta część na wierzchu jest nie tylko dla ozdoby, jest to ... ukryta kieszeń na niezbędne drobiazgi - klucze, portfel czy telefon. Torba jest zapinana na niewidoczny zamek błyskawiczny na całej długości, co znacznie ułatwia włożenie zrolowanej maty do ćwiczeń (w przeciwieństwie do toreb ściąganych od góry na sznurek, z którymi się człowiek umęczy podczas pakowania maty po zajęciach).

Torba powstała w jednym egzemplarzu na zamówienie.

Jeśli szukasz fajnej torby na  yogę, dobrze trafiłaś. Wystarczy napisać lub zadzwonić. Zapraszam! :-)




*     *     *

Who said yoga bag must be boring and ugly? Have you got a sporty black one or in a hippie style?
Marta, who lives in Brussels, kept on hassling me for a feminine and romantic yoga bag and I must say she was very stubborn about what she wanted to achieve. I made a unique one for her.

The middle part is not for a decoration only, it is a hidden pocket for keys, mobile telephone or so. Bag has a zip along , which makes it much easier to pack rolled mat after your yoga class than using other popular drawstring models. 

Is you're looking for a cool yoga mat bag, you're at the right place. Please call or write me an e-mail.

Brak komentarzy: